18 września 2016

O wszystkim i o niczym (10)

Witajcie!

W ciągu minionego tygodnia kilka razy naciskałam klawisz "Nowy post", jednak nic mądrego nie przychodziło mi do głowy. A zapał, jaki miałam do wyzwań w poprzednich wpisach gdzieś umknął... Ale dokończę tą listę,  gdyż zdarzyły się rzeczy, które wyobrażałam sobie zupełnie inaczej, o ile w ogóle przyszła mi owa myśl do głowy. W większości z nich byłam raczej zadowolona, ale niekiedy rozczarowana i zdenerwowana.

 Zauważyłam też jedną bardzo istotną rzeczy. Z niektórych znajomości naprawdę się wyrasta. W piątek rozmawiałam z kolegą na takie tematy, a patrząc teraz na ostatni miesiąc to widzę, że to prawda. Kolejna z rzeczy, które doświadczam na własnej skórze. I wiecie co? To w pewien sposób jest fajne, że obserwując różne zdarzenia w moim życiu mogę dojść do takich wniosków jak inni ludzie. To mnie poniekąd z nimi łączy i pokazuje to, że jestem jednak normalnym człowiekiem. Wiadomo, że jestem dziwna i robię głupie rzeczy. Co z tego, że tak samo powie masa innych ludzi...


Otwartość i bycie sobą w nawiązaniu znajomości serio jest przydatne. W szczególności, jeśli to osoby z którymi spędzisz trzy lata swojego życia. W chwili obecnej mogę stwierdzić, że man fajną klasę i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Od środy do piątku mamy obóz integracyjny i będziemy tam prezentowali naszą klasę, dzięki czemu już teraz możemy się jakoś poznawać. Są oczywiście osoby, z którymi raczej pozostanę na takich typowo klasowych relacjach. Nie zmienia to faktu, że odkrywam też z kim bez problemu się dogaduję :)

Pozdrawiam!