30 marca 2014

'35 "Ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy..."

Witajcie ;)
Moje wpisy teraz będą bardziej muzyczne, a bynajmniej przez ten tydzień. Dziś coś w wykonaniu Bednarka, na koniec tego miesiąca. Nie wiadomo, co przyniesie nowy  ;)

24 marca 2014

'32 Coś o przeszłości ;)

Hejka ;)
To zapowiadam, pierwszy zaplanowany wpis. Chciałabym w nim napisać o...  Wrócić do przeszłości. Wiem, że do niej się nie wraca, ale jednak. Hm... Co mogłabym o niej napisać?
Podsumowując, wyniosłam z tego nauczkę. Można to chyba nazwać nauczką. Rok temu zaczęłam się w sumie kolegować z taką dziewczyną. Niby była Ok, ale jednak nie do końca. Z początku kolegowałam się z nią od tak, jak teraz się koleguję z dziewczynami... Ona nazywała to przyjaźnią, więc "przyjaźniłyśmy" się tak naprawdę, z powodu chłopaków. Mnie podobał się ktoś, z kim ona chodziła do klasy... Jej też tam ktoś się podobał. Osobiście myślę, że sama w swojej naturze jestem raczej nieśmiała. Teraz co prawda tak jest nie do końca, bo przestałam się przejmować opinią innych. Więc przez nią, trochę się skompromitowałam. Ale trudno, żyje się dalej ;)
Osobiście, nadal jej nie rozumiem, co ona tak na serio chce. Znacie taki typ ludzi, prawda? Tacy, którzy niby coś chcą osiągnąć, a jednak za wcześnie rozbudowują sobie życie towarzyskie i gubią się w nim. Nie mam bladego pojęcia, czy ktoś taki czyta mojego właśnie bloga ;) W każdym razie, tak takich ludzi odbieram...  Jako nie patrzących daleko w przyszłość. Przez krótki okres, sama się taka stawałam. Po przemyśleniu, nie jest to fajne. Tak bez planu na przyszłość, bez żadnego celu iść przed siebie. Trzeba mieć chociaż jeden punkt zaczepienia... A bynajmniej tak się mi wydaję. Jaka jest Wasza opinia na ten temat?
Pozdrawiam ;)